USA na krawędzi szerszego konfliktu z Iranem: Pentagon ukrywa ofiary i braki w zasobach
Relacje między USA a Iranem osiągają niebezpieczny punkt eskalacji po serii wzajemnych uderzeń, które zagrażają stabilności regionalnej. Według śledztwa „Washington Post”, amerykańska administracja rozważa szersze działania wojenne, ale mierzy się z poważnymi wyzwaniami logistycznymi i politycznymi.
Sytuacja zaostrza się wraz z nowymi ofiarami wśród amerykańskich żołnierzy. Po irańskim uderzeniu na bazę wojskową w Jordanii, w którym zginęło dwóch amerykańskich żołnierzy, Dowództwo Centralne (CENTCOM) potwierdziło odnalezienie niezidentyfikowanych szczątków. Dodatkowa strata została odnotowana w północnym Iraku, gdzie amerykański żołnierz zginął w wyniku incydentu z niewybuchowym amunicją z rozbitego irańskiego drona.
Mimo planów wzmocnienia obecności wojskowej i zwiększenia liczby samolotów w regionie, źródła w administracji ostrzegają przed krytycznym niedoborem zasobów. „Nie mamy wystarczających środków, aby bezpiecznie prowadzić operacje” – stwierdził anonimowy urzędnik, podkreślając, że zapasy obrony przeciwlotniczej i amunicji dalekiego zasięgu są na wyczerpaniu.
Eksperci ds. bezpieczeństwa wyrażają sceptycyzm co do możliwości operacji lądowych w Iranie. Seth Jones z Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych ostrzega, że siły amerykańskie nie są przygotowane na ewentualne ataki dystansowe ze strony Iranu, szczególnie w strategicznych strefach wokół cieśniny Ormuz.
Równolegle z eskalacją wojskową, Pentagon mierzy się z oskarżeniami o manipulowanie opinią publiczną. Według „New York Times”, władze ukryły informacje o dziesiątkach rannych amerykańskich żołnierzy oraz szkodach w sprzęcie spowodowanych przez irańskie ataki. Oficjalne stanowisko głosi, że jest to robione w celu „bezpieczeństwa operacyjnego” – aby nie przekazywać danych, które mogłyby pomóc Iranowi w dokładniejszym kierowaniu swoimi rakietami i dronami przeciwko amerykańskim bazom.
Krytycy twierdzą jednak, że taka polityka milczenia ma na celu raczej zapobieganie nastrojom antywojennym w USA, niż realizację realnej strategii wojskowej.


Komentarze (0)