Boom mieszkaniowy w Nowym Jorku: Budowa nowych apartamentów osiągnęła najwyższy poziom od 1965 roku
Podczas gdy sektor budowlany w USA przechodzi przez okres stagnacji, Nowy Jork wykazuje niespodziewaną odporność. Według danych Biura Planowania Miejskiego, miasto dodało prawie 39 000 nowych apartamentów do swojego zasobu mieszkaniowego w ubiegłym roku – jest to największy taki wzrost od 1965 roku.
Ten nagły skok wynika z kombinacji czynników, w tym nowych przepisów planistycznych i zachęt podatkowych. Firmy budowlane starały się kończyć projekty przed zmianami w regulacjach, aby skorzystać z istniejących ulg. Mimo wysokich stóp procentowych kredytów hipotecznych i rosnących kosztów materiałów, inwestorzy pozostają aktywni ze względu na ogromny popyt w sektorach technologicznym i finansowym.
Mimo pozytywnego trendu, eksperci ostrzegają, że boom może nie być zrównoważony. Dane Zillow pokazują, że miasto wciąż boryka się z dotkliwym niedoborem około 400 000 mieszkań. Nawet przy obecnym tempie budowy, wypełnienie tej luki zajmie dziesięciolecia.
Rynek najmu pozostaje pod presją. W maju średni czynsz za jednoizbowe mieszkanie w mieście osiągnął historyczny szczyt wynoszący 4000 dolarów. W odpowiedzi na rekordowe ceny, władze wprowadziły zamrożenie czynszów dla blisko miliona apartamentów w segmencie regulowanym, co wywołało niezadowolenie wśród właścicieli nieruchomości.
Nowe wnioski o pozwolenia na budowę w pierwszym kwartale tego roku pokazują, że zainteresowanie nowymi projektami pozostaje stabilne. Niemniej jednak, przyszłość rynku mieszkaniowego w Nowym Jorku będzie zależeć od zdolności nowych programów podatkowych do zbalansowania potrzeby masowej budowy z wymogami zapewnienia przystępnych cenowo mieszkań.

Komentarze (0)