Archeolodzy odkryli szczątki 14 statków handlujących niewolnikami na północnych Bahamach
Dowody na morski szlak handlu niewolnikami
Badania archeologiczne w północnej części Bahamów ujawniły szczątki 14 statków, które zatonęły w okresie między 1704 a 1887 rokiem. Znaleziska dokumentują korytarz morski wykorzystywany do transportu zniewolonych Afrykanów przez Cieśninę Przylądkową do New Providence, na Kubę i do Nowego Orleanu w Zatoce Meksykańskiej.
Według brytyjskiego archeologa morskiego Shona Kingsley'a, odkrycia te stanowią „nieznaną autostradę ku horrorom handlu niewolnikami”. Wiele zidentyfikowanych jednostek pływało pod amerykańską banderą, zaopatrując plantacje cukru i kawy na Kubie.
Skala handlu i kontekst historyczny
Raport „Wrakach Greater Abaco: Echo karaibskiej plantacji”, opublikowany przez projekt „Zaginione statki Bahamów”, dostarcza konkretnych danych na temat skali transportu. Na przykład Kingsley wskazuje na statek „Atlanta”, który w 1806 roku przewoził 15 osób, oraz amerykańską szkutę „Peter Mowell”, która w 1860 roku przewoziła nawet 400 osób.
Badanie prowadzone przez organizację Allen Exploration pod kierownictwem Carla Allena ujawnia również okrutne praktyki stosowane podczas katastrof. W raporcie zauważono, że zniewoleni ludzie byli często zamykani w ładowniach, aby zrobić miejsce na ewakuację załogi w razie zatonięcia statku.
Symboliczne znaleziska i pamięć historyczna
Wśród odkrytych danych znajdują się również informacje o statku, którym w 1767 roku podróżował Olaudah Equiano – człowiek uprowadzony z Nigerii w wieku 11 lat, który później stał się kluczową postacią w ruchu abolicjonistycznym.
Dyrektor Muzeum Morskiego na Bahamach, Michael Payteman, podkreślił wagę odkryć, zauważając, że nic nie było cięższe niż los ludzi na plantacjach cukru na Kubie. Carl Allen dodał, że spośród wszystkich wraków odkrytych w regionie Greater Abaco (łącznie 596 do tej pory), handel ludźmi jest najbardziej wstrząsającym odkryciem.


Komentarze (0)