Budżet 2026 sygnalizuje poluzowanie polityki fiskalnej, mówi Boris Petrov
Projekt budżetu Bułgarii na 2026 rok niesie ze sobą ryzyko poluzowania polityki fiskalnej, twierdzi finansista Boris Petrov. W wywiadzie dla Bloomberg TV Bulgaria podkreślił on, że główny problem budżetu nie leży tylko w liczbach, ale w podejściu koncepcyjnym – braku realnej woli ograniczania wydatków państwowych.
Według Petrova dotychczasowe rządy, mimo niektórych jednorazowych środków, dążyły do przestrzegania kryteriów z Maastricht. Jednak w obecnym projekcie zauważalny jest brak jasnej ścieżki dla zmian strukturalnych w wydatkach kapitałowych i bieżących, co mogłoby przygotować grunt pod poważniejsze reformy w 2027 roku.
Jednym z pozytywnych aspektów, na które wskazuje ekspert, jest opanowanie tendencji do niekontrolowanego wzrostu wydatków na personel. Dotychczas automatyczna waloryzacja płac w określonych sektorach prowadziła do znacznych skoków, ale proces ten został już częściowo zatrzymany. Mimo to, Petrov uważa, że jest to tylko częściowe rozwiązanie problemu.
Odnośnie wydatków socjalnych i płac w sektorze publicznym, finansista zauważa, że państwo musi uważać na tempo ich wzrostu. Podkreśla, że dotychczasowy wzrost wynagrodzeń często przewyższał wydajność pracy i nominalny wzrost PKB, co wymaga korekty.
Pomimo dyskusji, Boris Petrov wyraża opinię, że Bułgaria nie powinna wprowadzać radykalnych zmian w swoim systemie podatkowym. Określa obecną architekturę fiskalną jako nowoczesną, efektywną i pomyślnie zbalansowaną, ostrzegając, że ogólne zmiany w opodatkowaniu dochodów byłyby błędem.
Dlaczego ważne reformy administracyjne i budżetowe są odkładane? Według eksperta przyczyną jest niestabilność polityczna, krótki mandat rządów oraz nadchodzące wybory, które spychają długoterminowe zadania z agendy państwowej.


Komentarze (0)