Węgry żądają zwrotu miliardów z UE: Nałożone kary migracyjne są „upolitycznione”
Węgierski premier Péter Magyar wykonał zdecydowany krok przeciwko Unii Europejskiej, domagając się natychmiastowego zaprzestania codziennych sankcji nałożonych na kraj z powodu polityki migracyjnej. Według niego kary te są wynikiem „zbyt upolitycznionej decyzji” i są nieakceptowalne w obecnej sytuacji w Europie.
Konflikt między Budapesztem a Brukselą zaostrzył się po wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 2020 roku, zgodnie z którym Węgry naruszają prawo europejskie, nie zapewniając prawa do sprawiedliwego rozpatrywania wniosków o azyl. W odpowiedzi UE nałożyła jednorazową sankcję w wysokości 200 mln euro, a także codzienną grzywnę w wysokości 1 mln euro. Obecnie łączna kwota sankcji nałożonych na Węgry zbliża się do 1 mld euro.
Magyar podkreślił, że sytuacja w UE się zmienia i większość państw członkowskich podejmuje już zdecydowane działania w celu ograniczenia nielegalnej migracji, w tym poprzez przeniesienie zarządzania procesem poza granice Unii – model, który stosuje już na przykład Włochy poprzez centra w Albanii. „To niesprawiedliwe, że Węgry płacą milion euro dziennie za środek, który jest już stosowany przez inne państwa za pomocą różnych mechanizmów” – stwierdził premier.
Oprócz wstrzymania kar, węgierski rząd domaga się zwrotu już wpłaconych sum oraz uwolnienia dodatkowych 2 mld euro z europejskiego Planu Odbudowy, które zostały zatrzymane z powodu niedotrzymania terminów. Magyar zapewnił, że Budapeszt nie pozwoli na utratę tych środków i wykorzysta mechanizm jednomyślności przy budżecie UE, aby je odzyskać.
Przypomina się, że dostęp Węgier do europejskich funduszy spójności i odbudowy pozostaje uzależniony od wdrażania reform związanych z praworządnością, po tym jak w maju osiągnięto tymczasowe porozumienie w sprawie odblokowania 16,4 mld euro.


Komentarze (0)