Biznes ostrzega przed „scenariuszem rumuńskim”: Prawie osiągnięto porozumienie w sprawie płacy minimalnej
Bułgarski biznes wyraża poważne obawy dotyczące trajektorii gospodarczej kraju, porównując obecną sytuację do „scenariusza rumuńskiego” sprzed kilku lat. Stwierdził to dyrektor wykonawczy Konfederacji Pracodawców i Przemysłowców w Bułgarii (KRIB), dr Bojan Mitrakiev.
W wywiadzie dla Bulgaria ON AIR Mitrakiev podkreślił, że państwo znajduje się w krytycznym punkcie, w którym deficyt budżetowy i wysoka inflacja są bezpośrednio powiązane z automatycznym podnoszeniem płac. Według niego, mimo że prawie osiągnięto porozumienie ze związkami zawodowymi w sprawie nowych poziomów płacy minimalnej, struktura wydatków pozostaje problematyczna.
„W państwie wszystko jest ze sobą powiązane – albo z płacą minimalną, albo ze średnią płacą. W przypadku płacy minimalnej nie ma dramatu, jest ona powiązana z inflacją i deficytem budżetowym” – wyjaśnił przedstawiciel biznesu. Dodał, że Bułgaria wykazuje podobne wskaźniki gospodarcze jak Rumunia cztery lata temu, co jest sygnałem nadchodzących trudności.
Jednym z głównych problemów wskazanych przez KRIB jest wysoka proporcja wydatków socjalnych w budżecie państwa. Według Mitrakieva około 80% budżetu jest kierowane na wypłaty socjalne i wynagrodzenia, co sprawia, że program kapitałowy państwa jest niemal bezsilny w rozwiązaniu deficytu strukturalnego, nawet jeśli zostanie drastycznie ograniczony.
Biznes wzywa rządzących do ponownego rozważenia „automatyzmów”, które podtrzymują wysoki deficyt i inflację, szczególnie w warunkach pełnego zatrudnienia w kraju. Według KRIB utrzymywanie takiego deficytu w czasach pokoju jest absurdalne i przerzuca ciężar niestabilności gospodarczej bezpośrednio na podatników.


Komentarze (0)