Policja pościgała pijanego kierowcę w centrum Sofii po wypadku: „Trochę się podchmieliłem”
Dramatyczny pościg na ulicach stolicy zakończył się zatrzymaniem 41-letniego mężczyzny, który prowadził samochód w stanie silnego upojenia alkoholowego. Incydent miał miejsce w centrum Sofii, po tym jak kierowca uderzył w samochód osobowy prowadzony przez kobietę w rejonie Narodowej Galerii Sztuki przy bulwarze Car Освободител (Tsar Osvoboditel).
Po zderzeniu kierowca nie zatrzymał się, lecz podjął próbę ucieczki. Policja rozpoczęła pościg, który zakończył się schwytaniem mężczyzny na skrzyżowaniu bulwarów Shipchenski Prohod i Mihai Eminescu, w pobliżu ambasady Rumunii.
Podczas kontroli kierowcy stwierdzono wysokie stężenie alkoholu – ponad 3 promile. W kontaktach z mediami mężczyzna wykazywał całkowitą bezradność i nieadekwatność, próbując usprawiedliwić swoje zachowanie słowami: „Nic się nie stało. Trochę się podchmieliłem. Jechałem, bo tak trzeba było”. Mimo że zaprzeczał winie za wypadek, miał poważne trudności nawet z podaniem własnego imienia.
Sprawa ta jest kolejnym w serii podobnych incydentów w ciągu ostatniego tygodnia. Policja w stolicy zatrzymała niedawno także 45-letniego kierowcę z 4,6 promila w Bistricy, a także 28-latka z 3,59 promila, który spowodował karambol na ulicy Gurko.


Komentarze (0)